|
Napisał Tymono
|
|
czwartek, 20 listopad 2008 |
Jak wiadomo życie układa się różnie. Szczególnie dobrze
wiemy o tym my wszyscy, uprawiający sporty ekstremalne. Niedawno poznaliśmy historię młodego alpinisty z Zakopanego, który cierpi na śmiertelną
chorobę. Może mu pomóc jedynie operacja w zagranicznej klinice, która wiąże się
ze sporymi kosztami. Przygotowując się do nadchodzącego sezonu
poświęćcie pięc minut, żeby poznać historię życia Pawła i jeśli tylko możecie,
pomórzcie je uratować. Liczy się każda złotówka.
Alpinista Paweł Kulinicz 29 lat z Kościeliska koło
Zakopanego - cierpi na rzadką, śmiertelną chorobę genetyczną ataksję
móżdżkowo-rdzeniową, która postępuje bardzo szybko i objawia się między innymi
zanikiem mięśni. Jedyną szansą na uratowanie jego życia jest wykonanie operacji
w chińskiej klinice, której koszt wynosi około 60-70 tyś. złotych. Wsparcie
finansowe jest najważniejsze, a czasu z dnia na dzień coraz mniej! Do akcji
włączył się również Polski Związek Alpinizmu oraz zakopiańskie firmy i
instytucje.
Więcej na temat zbiórki i Pawła Kulinicza na stronie www.pawelkulinicz.pl.
Każdy z nas może wpłacić jakiś grosz, albo przynajmniej
sprawić, że wpłacą inni! Spróbujcie zrobić "wewnętrzną zbiórkę
pieniędzy" w firmach, klubach, itp... do których należycie i wpłaćcie ile
możecie. Każda suma jest ważna.
Dziś przelew to kwestia jednego kliknięcia. Mamy szansę
uratować życie! Konto Fundacji Mimo Wszystko Anny Dymnej, na które można
wpłacać pieniądze dla Pawła : ING BANK ŚLĄSKI 70 1050 1445 1000 0022 7599 1459
z dopiskiem: akcja - Paweł Kulinicz. |